Zacznijmy od krwi.... Strona: 5

Dodano: 2007-10-19 15:47

Wciąż nie doszedł do siebie po ugryzieniu. Lekko kręciło mu się w głowie. Rana goiła się szybko, jak zwykle zresztą. Tam, gdzie kropelki krwi opadły na podłoże, okoliczne pnącza zdążyły już zapuścić korzonki. Spojrzał w kieunku Mordraug wyciągającej ku niemu łapkę z kwiatkiem. Chwiał się, czuł suchość w gardle, a w uszach świszczał mu wicher.
- Zgoda... - westchnął, ale nie śmiał się zbliżyć. Życie nauczyło go ostrożności, dzięki temu niejednokrotnie udawało mu się przetrwać. Hen, daleko, pośród lasów, w sercu Dziczy, gdzie rządziły siły dalece groźniejsze niż wilkołaki czy, stanowiący tutejszą większość, wąpiery. Po chwili odzyskał świadomość umysłu i powstał. Wziął głęboki oddech, ale zatęchłe powietrze sprawiło, że poczuł się tylko gorzej i kaszlnął ochryple.
- Więc, co dalej ? - zapytał piorunując wilkołaczycę wzrokiem.



Dodano: 2007-10-19 16:55

Mordraug wstała, otrzepała się, urwała kwiatek z łapki i rzuciła rogaczowi pod nogi.
-W porządku, w takim razie ja Ci nie wchodzę w drogę i Ty mi dajesz święty spokój- rzekłszy to odwróciła się, zajmując poprzednie miejsce, podparła łebek łapą i wlepiła swe wielkie, żółte ślepia w Malkaviana, który zastygł w bezruchu. Zastanawiała się do czego on zmierza...



Dodano: 2007-10-19 17:44

Szepty stały się ledwie słyszalne, ucichły, a może po prostu zostały zagłuszone odgłosami wzbierającej na zewnątrz burzy. Potężna błyskawica rozerwała niebo, a salę wypełniła blada poświata. Jęk potężnego wichru, pojedyńcze, głuche uderzenie w okno, odgłosy szurania gdzieś ponad głowami zgromadzonych, i poniżej... jakby pod podłogą.

Rogaty wrócił na swój roślinny tron, zdawał się być znacznie czujniejszy niż dotychczas. Ciągle węszył, mierzył okolicę wzrokiem, nasłuchiwał. Wypił nieco nektaru z jednego z kwieci, by ugasić pragnienie, łypnął w kierunku Malkaviana, potem wilkołaka i zamknął oczy. Zdawało się, że zapadł w sen, ale on czuwał.



Dodano: 2007-10-20 11:35

-To staje się irytujące- mruczała pod nosem Mordraug- mogłoby się coś zdarzyć, jakaś akcja, a tu co? Nic! To jest nudne!<br />Wstała już zdenerwowana, odrzuciła do tyłu krzesło, uderzyła pięścią w stół, obdarzyła wściekłym spojrzeniem Malkaviana.<br />-Heh-
westchnęła z rezygnacją, po czym skoczyła ku górze, lądując tuż przed
drzwiami. Jeszcze tylko spojrzała w kierunku rogacza. <Widzę, że nie
tylko ja się tu nudzę>- pomyślała i wyskoczyła na zewnątrz. W
pomieszczeniu rozległ się psychodeliczny chihot, a do wszystkich uszu
dobiegły słowa:<br />-Nie cieszcie się, niedługo tu wrócę...



Dodano: 2007-10-20 16:36

- Gdziekolwiek czmychnęła, podążaj za nią, nakaż to ptakom, krukom czarnym, nakaż liściom, cieniom i inszym leśnym stworzeniom. Miej nań oko. - zgromadzeni usłyszeli owe słowa, a raczej osobliwy brzdęk, w które zostały zaklęte. Po chwili poczuli chłodny powiew, po czym coś z impetem wyleciało przez okno i pognało w otchłań nocy. W potężnym błysku ujrzeli uśmiechającą się podstępnie postać Rogatego, siedzącego na tronie jak gdyby nigdy nic.<br />- Cóż się patrzycie, to tylko wicher. - oznajmił, a następnie pogrążył się w głębokim transie.<br /><br />- Po co tu przybyłem ? - zapytał się w myślach. - Ach pamiętam... - stwierdził i ponownie otworzwszy oczy, łypnął nimi ku wampirom, mrucząc złowrogo.



Dodano: 2007-10-21 13:14

Nagle spokój i ciszę panującą w trupiarni przerwało głośne uderzenie drzwi o ścianę, która popękała w kilku miejscach. W wejściu ukazała się drobna sylwetka, już w swojej pierwotnej postaci, Mordraug. Miała czerwone oczy, przepełnione nienawiścią, którymi spiorunowała każdego wampa po kolei. Zaczęła powolnym krokiem iść w kierunku swojego kąta. Teraz można było dostrzec jej zakrwawioną dłoń, w której mocno ściskała już pozostałości jej kolejnej ofiary. Zasiadła na swoim miejscu i wgryzła sie w mięsko. Oblizała szkarłatną krew wydobywającą się z jej ust, podstępnie się uśmiechnęła i rzekła:
-Kto następny, trupki?



Dodano: 2007-10-22 18:09

Zerwał się nagle i chwiejmyn krokiem zbliżył do stołu, przy którym zasiadali zgromadzeni. Zgrabnym susem wskoczył na blat, rozwalając większość ustawionego nań jadła i przycupnął, mierząc wampiryczne sylwetki wzrokiem ostrym niczym grot strzał.
- I co, trupeczki ? - zapytał, knąbrnym głosem, przywodzącym na myśl jakiegoś podłego goblina. - Zapewne zastanawiacie się, po cóż coś takiego jak ja, zaszczyciło was swoją obecnością ? Mogłem to wyjaśnić na początku, ale miałem ciekawsze zajęcia, jak sami zresztą widzieliście. - spojrzał ku Mordraug. - Powiedziałem trupeczki ?? Ano, tak, to dobre określenie. Jesteście anomaliami, moi drodzy. - wrócił wzrokiem ku radzie wampirów. - W moim królestwie... Jej królestwie wszystko, co umrzeć nie może jest anomalią. A wy, jeśli pamięć mnie nie myli, takimi jesteście. Wasze miejsce, jakoż trupów jest w ziemi, a ja przybywam aby was doń doprowadzić... - ryknął przeraźliwie i w tej jednej chwili dotychczas przyczajone zarośla błyskawicznie wysunęły swoje pędy, zarastając okna i blokując wrota. Ich kwiaty rozpromieniły się bladą aurą, a zewsząd rozległy si.ę szepty.
- Jesteśmy tu... jesteśmy....



Dodano: 2007-10-22 18:47

Mordraug wstała, złożyła ręce na piersi, oparła się o ścianę. Jej usta wykrzywiły się w diabelskim uśmiechu.
-No w końcu zaczęło się coś dziać. Truposzki doigrałyście się. Nie chcecie po dobroci porozmawiać to nie, też chętnie skopię wam te rozkładające sie tyłki!!- mówiła coraz to bardziej podnosząc ton głosu, który w końcu przerodził się w niemiły dla ucha krzyk.
-Nimdraug, wracaj, impreza się zaczyna- szepnęła pod nosem, po czym zgrabnie wskoczyła na najbliższy stolik. Wbiła w niego swe długie i niemniej ostre szpony, wyszczerzyła białe kły, zmrużyła czerwone ślepia i w każdej chwili była gotowa do skoku...



Dodano: 2007-10-22 19:20 Zmieniono: 2007-10-23 17:20

Wynurzył się z mroku i nagle jeden z wampirycznych gości powędrował w kierunku ściany i został przyszpilony i unieruchomiony. Drugi pęd pochwycił niedaleką wampirzycę i wzniósł pod sufit, oplątując niczym monstrualny wąż. Rogaty nie reagował, brzdękał tylko na gitarze, osobliwą melodię, pełną tęsknoty, piękną, a jednocześnie ponurą i złowieszczą. Podłoga porosła mchwoym dywanem, zewsząd poczęły dobiegać odgłosy zupełnie jak z głębin lasu...



Dodano: 2007-10-23 17:07

-Woooooooooooooooooooooooo-potwierdziła Nimdraug, która właśnie przedarła się przez chaszcze oblegające wyjście
Płonące spojrzenie utkwiła w plecach rogatego, ależ miała ochotę zatopić w nich kły...
Naprężyła wszystkie mięśnie i skoczyła w jego kierunku.
Potężne pchnięcie zwaliło go z nóg, sturlał się w odmęty świeżych roślin, gdzie przez chwilkę zniknął Wilkołaczyca opanowała się przed wymierzeniem ciosu, miała ważniejsze sprawy na głowie. Skierowała delikatną teraz twarz na siostrę i łypnęła złowieszczo. Oblizując wargi zaczęła sie ostrożnie zbliżać w kierunku stojącego przy ścianie Gangrela...



Dodano: 2007-10-23 17:31

- No tak... - syknął. - Mogłem się tego spodziewać. - wypełzł z chaszczy, mrucząc cicho.
- Nimdraug... Nimdraug... - zaśpiewał ochryple, zbliżając się do stołu chwiejnym krokiem. - Wróciła szlaja. - syknął i przeczuwając zamiary wilczycy błyskawicznie dobył gitary i brzdęknął, na co potężny konar pochwycił Gangrela i wzniósł ku stropowi, a ją samą odepchnęły pnącza-macki.
- A,a... - Rogaty uśmiechał się zadziornie, karcąc ją palcem. - Nie wydaje mi się. - stwierdził. - Pozwolę Ci go dorwać, gdy sprowadzisz tu Tą, którąś wypłoszyła, moja droga. Panią wampirzego plugastwa, bym mógł spokojnie zająć się sercem całego problemu. - uśmiechnął się pogardliwie, po czym puścił oczko Mordraug i mlasnął ozorkiem, robiąc rozkoszną minę niewiniątka.



Dodano: 2007-10-23 18:11

Nimdraug zrobiła minę jak kot, któremu właśnie odebrano zasłużony łup. Zebrała się jednak w sobie, przybrała kokieteryjny wyraz twarzy i spojrzała głęboko w oczy demona. Mimo że przebiegł ją dziwny dreszcz, była gotowa podjąć negocjacje.
-Skąd pewność, że ten Gangrel jest dla mnie ważny? -mrugnęła do nadal wahającej się Mordraug - A co do tej komarzycy, hmmm... o ile pamięć mnie nie zwodzi, już po nią wysłałam gacka...
Jej namiętny wzrok, spoczął teraz na potłuczonej szybie, otuloną kwiatami. Obłąkany jaki czy co? Altankę romantyków sobie zrobił...



Dodano: 2007-10-23 18:56

Mordraug uroczo wyszczerzyła kiełki, rzuciła porozumiewawcze spojrzenie Siostrze, zadziornie się uśmiechnęła do Rogacza, po czym skoczyła ku górze. Zrobiła zwinnie salto i w mgnieniu oka znalazła się tuż przy Gangrelu. Chwyciła go za ramię i razem zniknęli. Chwilę później pojawili się za Nimdraug.
-Taaaa, możecie tak sobie negocjować, ale nasuwa mi się na myśl jedno proste pytanie: jest o co??- szyderczo się zaśmiała, objęła, stojących po jej bokach, Nimdraug oraz Gangrela i puściła słodziuchnego buziaczka w kierunku Szarpidruta...



Dodano: 2007-10-23 19:22

- Dwie przeciw jednemu... Tak bardzo zależy Wam na tym Gangrelu, to sobie go bierzcie... - syknął, podrygując prawym policzkiem. - Turpistki, czy co... gustują w trupach... Necro... Grh... - pomyślał i warknął. - To i tak niemrawa kukła. - stwierdził. - Spójrzcie. - chwycił mocarny kielich i cisnął w najbliższego wampira. Ten nie zareagował, tylko bezwładnie osunął się na podłogę. - Wszyscy oni, wyzuci z życia. możemy zrobić z nimi co chcemy, i tak nie zareagują. Dlaczego ? - zapytał podejrzliwie, chwytając jabłko i wgryzając się w nie aż po rdzeń.



Dodano: 2007-10-23 19:28

Nimdraug, aż kłapnęła z niesmakiem, po czym zwróciła się do stojącej obok siostry...
Jej urocza twarz przybrała pytający wyraz...Zrobimy to szybko i bezboleśnie?



Dodano: 2007-10-23 19:34

Mordraug tylko obdarzyła porozumiewawczym spojrzeniem Nimdraug. Zawadiacko się uśmiechnęła, mocniej objęła nic nie spodziewającego się Gangrela.
-To do dzieła, Siostrzyczko!



Dodano: 2007-10-23 19:40

Nimdraug, rozkoszowała się chwilą... Obwąchała szyję wampira, po czym jednym szarpnięciem, zerwała mu pas z czachami...- Moje...- warknęła do Gangrela, który wyszczerzył na nią kły... -I to też!- zszarpała z niego skórzaną kurtę, chciała jeszcze capnąć za karwasz, lecz się powstrzymała, teraz kolej Mordraug...



Dodano: 2007-10-23 19:42

Podrapał się po łbie, uśmiechnął zgryźliwie i usiadł, krzyżując nogi. Z niesmakiem przyglądał się poczynaniom wilkołaczyc, mrucząc coś pod nosem.



Dodano: 2007-10-23 19:57

-Wrrrrr- radośnie zawarczała. Obejrzała Gangrelka od stóp po głowę. Chwyciła jego rękę i delikatnie ściągnęła z niej jakże wspaniały karwasz. Przygryzła swym białym kłem wargę i rzekła zawadiackim tonem:
-Teraz to już nie będę taka delikatna, Igmarku.
Natychmiast rozczapierzyła swe długie, ostre szponki i jednym ruchem zerwała z niego skórzane spodnie, pozostawiając na jego nogach ślady mocnych zadrapań.
-Hmmm, poprzerabiać i będą ok, co sądzisz Nimdraug??- zwróciła się do bliźniaczki.
-Ty się już nam chyba nie przydasz, kolego- złośliwie spojrzała na gangrela, a następnie chwyciła go za gardło i rzuciła w najciemniejszy kąt...



Dodano: 2007-10-23 20:15

-Ostrrrrożnie- sapnęła tylko, trzęsąc się emocji nad nowo zdobytym łupem - Nie lubię poobijanej kolacji...
Oblizała wargi, była już bardzo głodna...Nie tylko na zwyczajną konsumpcję...
Jej chwilowo rozkojarzone spojrzenie spoczęło na jedynym łaszku obrażonego Demona, skórzane...



Dodano: 2007-10-24 08:00

Oparł głowę na prawej dłoni i począł smagać palcami policzek, marszcząc czoło i przeszywając siostry wzrokiem. Wyglądało na to, że myśli. Zastanawiał się nad zaistniałą sytuacją, jej sensem i kolejnym posunięciem. Niemrawość wampirów go niepokoiła. Można było odnieść wrażenie, że są oni częścią jakiejś potężnej iluzji, podobnież jak całe to pomieszczenie. Dostrzegł łapczywe spojrzenie w oczach Nimdraug i domyślił się, o co jej chodzi.
- Warrrraaaaaaa.... - warknął i uśmiechnął się, przegładzając długie włosy.



Dodano: 2007-10-24 17:36

Ale było już za późno... Zwabiona intrygującym gestem wilczyca, znalazła sie przy nim w ułamku sekundy...
Oczy zachodziły jej jakby mgłą, przez co nabrały hipnotycznego wyrazu. Zdawała się lekko drżeć, jednak trzymała się w dumnej pozie, należnej wyłącznie najlepszemu gatunkowi. Emanowała z niej niezwykła aura, zdająca się kusić i przyciągać ku niej każdego, na kim się skupiła...
Odurzonego Demona aż wychyliło do przodu. Teraz zaglądali sobie głęboko w oczy, zdawało mu się że dostrzega w tych białych odmętach jakieś cieniste kształty...



Dodano: 2007-10-24 20:19

Gwałtownie wyrwał się z zamroczenia, chrząknął, chuchnął zgniłym powietrzem wprost w twarz wilczycy, obnażył ozor, maznął ją po policzku i zwinnym susem odsunął się pod ścianę, ciskając ogryzek pod nogi Nimdraug.
- Jesteś nawiedzona... - syknął, dobywając łuku i nakładając strzałę na cięciwę. Wymierzył ją wprost w wilkołaczycę, okoliczne zarośla poczęły wić się wokół niego niczym żmijce, gotowe zaatakować każdego, kto się zbliży.
- Nie mam ochoty pozbawiać Cię życia, ale jeśli mnie do tego zmusisz, nie będę się długo namyślał. - parknął i warknął złowieszczo, zerkając gniewnie.



Dodano: 2007-10-24 21:37

Mordraug tymczasem siedziała sobie wygodnie na krzesełku i oglądała swe łupy. Od czasu do czasu zerkając to na Gangrela to na poczynania bliźniaczki.
Rogacz stał naprzeciw Nimdraug, która podejrzanie się uśmiechała.
Niczego nie spodziewający się szrpidrut zaczął się zastanawiać o co chodzi.
-Hmmm, ciekawą masz broń mój drogi- usłyszał głos Modraug, która ledwo powstrzymywała się od śmiechu.
Dopiero teraz spostrzegł się, że w ręku dzierży miotłę wycelowaną w krzesło. Natomiast siostrzyczki siedziały sobie przy jednym ze stolików, roniąc łzy ze śmiechu.
Nagle usłyszał dźwięk znanego mu instrumentu- tak, Mordraug bawiła się jego gitarką, robiąc wielkie oczka niewiniątka...



Dodano: 2007-10-24 21:43

:sora za remake, cos mi sie w postach walnelo:
-A więc pytacie co mnie tu sprowadza? Otóż Camarilla w końcu znów musi się zebrać, więc przybyłem...
Spojrzał chłodnym wzrokiem na Mordraug jednocześnie odrzucając swoje gęste, fioletowe włosy z twarzy - W co Ty pogrywasz... Wilczku? Myślisz, że tak łatwo przestraszyć młodszych od siebie?
Spojrzał na potłuczone fragmenty lustra leżące u jego stóp, po czym z neutralnym uśmiechem zaczął przyglądać się walce...


la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło